Gunung Leuser

Kategorie: 
2012-11-20-Jungle002012-11-20-Jungle012012-11-20-Jungle022012-11-20-Jungle032012-11-20-Jungle04
Map
Przez całą noc padało, a małpy skakały po blaszanym dachu naszego bungalowu. Zacząłem się nawet zastanawiać, czy poranna wyprawa do dżungli dojdzie do skutku. Doszła, o 8:00 przewodnik wraz z pomocnikiem przybyli by zabrać nas na wspaniałą przygodę po rezerwacie Gunung Leuser.
Chodzenie po dżungli to doświadczenie samo w sobie ekstremalne, bo choć nikt nie macha maczetą jak na filmie z Sharon Stone, to jednak wchodzenie i schodzenie po korzeniach wystających spod przemoczonej nocnym deszczem gliny przypomina do czego służą buty trekingowe.
Sama dżungla oferuje mnogość zapachów, dźwięków i niesamowitą różnorodność roślin i zwierząt, a pośród nich oczywiście wspaniałe orangutany. W lokalnym języku oran znaczy człowiek, a gutan znaczy dżungla.
Po przeszło 7 godzinnej "przechadzce" i niezapowiadanej wcześniej przeprawie przez niezwykle wartą rzekę docieramy do obozowiska.
Przed kolacją decyduje się jeszcze na prysznic i jakuzi w wodach wodospadu. Warto było zrobić te wszystkie kilometry tylko po to by móc tego doświadczyć.
Na kolację gotowana ryba z rzeki i oczywiście deszcz, który zapowiada się na całą noc.