Powrót do Bukit Lawang

Kategorie: 
2012-11-21-BukitLawang
Map
Po opuszczeniu obozowiska znów przeprawa przez rzekę brodząc po pas w rwącej wodzie, a potem kolejna czymś na kształt naszej tyrolki. Jako, że jest delikatnie po tzw. sezonie, a silne deszcze dwa tygodnie temu uszkodziły platformę owej instalacji, miejscowi naprawili ją z samego rana specjalnie na okoliczność naszej przeprawy, a część robót była kontynuowana również po naszym odejściu.
Podsumowując wycieczkę do dżungli, dobra kondycja fizyczna to podstawa, a ubezpieczenie od sportów ekstremalnych jest silnie zalecane na okoliczność takich niespodzianek.
Jeszcze dwa słowa o indonezyjskich przysmakach. Nasi goreng na liściu bananowca serwowane podczas pieszej wycieczki przez dżunglę smakuje wybornie, a smaku świeżo ściętego ananasa, rambutana, czy owocu passion, nie da się porównać do niczego co można kupić na półkach europejskich sklepów.
A propos ananasa, w południe zaliczyliśmy wizytę makaków, które zaskoczyły nas na balkonie próbująć, zresztą z dużym sukcesem, skraść resztki ananasa zakupionego w lokalnym sklepie.
Pozostała część dnia mija na odsypianiu i regeneracji sił.